©Ernest Jezionek. All rights reserved. 

Get out media your home (©Ernest Jezionek. All rights reserved)
"Spojrzała pod nogi, jej JA zniknęło." ("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Popychany do wyjścia próbował się bronić"("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Rząd wiekowych lip zasłonił Günterowi pędzące przeznaczenie."("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Spoglądał w oczy, całował w nos i odkładał pod słupek bramki." ("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Żołędzie uderzały głucho o kluczyk leżący na dnie." (Z miasta", Ernest Jezionek)
Stół, a na nim maszyna do pisania i samotny napis po środku kartki papieru: I znikąd miłości.
"Ciężko sapał, a każde skrzypnięcie było jak oddech wyrwany morzu." ("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Jego wzrok zahaczył o kocie łby, wystające z dziury w jezdni." ("Z miasta", Ernest Jezionek)
"Wywróżyła mu długotrwałą władzę, tak jak tego oczekiwał." ("Z miasta", Ernest Jezionek)

Jak przechować pamięć o ich życiu?

Jak zachować życie mimo przemijania?

 

Gdy my szukamy trwania, rzeczy trwają - pisał Rainer Maria Rilke, podsuwając odpowiedź.

 

Okładka książki pt. "Z miasta"

GABRIELA

BRUNO

GÜNTER

KLEMENS

LUCY

STACHA

ALBERT

BAZYLI

Terfren

Zanim obręcz upadła na trawnik, wolno toczyła się po ulicy wzdłuż rzędu wiekowych lip, których cień zasłonił Günterowi pędzące przeznaczenie.

DALEJ►

Oparcia krzeseł chwiały się w przód i w tył, tylko stół stał nieruchomo, a na nim maszyna do pisania i samotny napis po środku kartki papieru:

DALEJ►

Szła obrzeżem drogi i szukała żołędzi. Zielone wkładała do kieszonki. Uderzały głucho o kluczyk leżący na dnie.

DALEJ►

Jego wzrok zahaczył o kocie łby, wystające z dziury w jezdni. Tkwił tak, dopóki drzwi karetki zamknęły się, a on opatulony kocem na noszach zniknął w środku.

DALEJ►

Uprzedziłem ją, że do hotelu jedzie Ziehm wraz z policją. Biedna Terfren, nie powinna go przyjmować. Wywróżyła mu długotrwałą władzę, tak jak tego oczekiwał.

DALEJ►

Brał mnie w ręce przed rozpoczęciem meczu. Spoglądał w oczy, całował w nos i odkładał pod słupek bramki.

DALEJ►

Unosił z wolna dziób i zanurzał w szumiącej toni. Ciężko sapał, a każde skrzypnięcie było jak oddech wyrwany morzu. 

DALEJ►

Do przystani miała zaledwie dwadzieścia metrów, wystarczyło przejść plażę, kupić rybę i drogą przy Domu Zdrojowym wrócić na przystanek.

Spojrzała pod nogi, jej JA zniknęło.

DALEJ►

Popychany do wyjścia próbował się bronić, protestować, lecz słowa grzęzły mu w wykrzywionych ustach. Jedynie laska zaczepiona o poręcz ławki stawiała skuteczny opór.

DALEJ►

Ernest Jezionek "Z miasta" 

Zbiór opowiadań

 Wydawnictwo Oficynka (grudzień 2020)

przedstawia:

Ernest Jezionek

"Z miasta"


"Ta książka zapewne wielu czytelników skłoni do refleksji, dostarczy wielu wzruszeń."

Ewa Formella

"Bardzo... poetyckie i czasem nieco magiczne opowiadania."

Lubimyczytać.pl

"To prawdziwa perełka literacka"

Anna Klejzerowicz